środa, 27 listopada 2013

Cejrowski o tym, kto rządzi Polską: "To jest stary układ: komuniści + kolaboranci + tajne służby i oni Polaków o nic nie pytają - oni dzierżą władzę"

opublikowano: dzisiaj, 10:51 | ostatnia zmiana: dzisiaj, 11:49

Fot. Facebook
Gdzie nie spojrzeć - stalinowskie dzieci. To jest stary układ - komuniści, kolaboranci i służby
- tak zatytułowano wywiad, który "Gazecie Polskiej" udzielił Wojciech Cejrowski.
Podróżnik w rozmowie z Joanną Lichocką dzieli się spostrzeżeniami na kilka tematów. Wraca między innymi do sprawy spalenia tęczy na Placu Zbawiciela podczas Marszu Niepodległości:
Spalenie tęczy... można różnie odbierać: jest aspekt religijny, czyli bluźnierstwo, jest światopoglądowy, jest kulturowy, jest estetyczny... To dziełko nie było "artystyczne", tylko zwyczajnie brzydkie; pospolite i bez wyobraźni. Teraz jest lepsze. Teraz na pewno ma w sobie więcej ze sztuki, bo 11 listopada odbył się performance z ogniem, a teraz jest kolejny performance z zawieszaniem kwiatów. Dopiero po 11 listopada ta rzecz, ta tęcza, ożyła i nabrała walorów dzieła sztuki. Co nie zmienia faktu, że stanowi bluźnierstwo i należy ją usunąć
- ocenia Cejrowski.
Na uwagę dziennikarki "Gazety Polskiej", że zniszczenie tęczy jest aktem wandalizmu, który jest po prostu źle odbierany przez ogół społeczeństwa, podróżnik nie krył zdziwienia:
Palenie ruskiego czołgu na Węgrzech w roku 1956 to też wandalizm? Zależy, kto ten czyn ocenia. Głaskanie Moskwy nie ma sensu, a upokorzenie Polski, o którym Pani mówi, jest bardzo dobre w dłuższej perspektywie. Polacy nie lubią być upokarzani, szczególnie przez Moskala. Pojawia się więc teraz irytacja (pozytyw!) i spostrzeżenie, że PO to lizusy, którzy nie potrafią lub nie chcą radzić sobie z takimi prostymi sprawami
- tłumaczy i dodaje, że MSZ na pretensje Rosjan powinien przypomnieć kilka zbrodni bolszewickiego i komunistycznego reżimu.
Cejrowski nie ma też złudzeń co do tego, kto sprawuje w Polsce władzę:
To jest stary układ: komuniści + kolaboranci + tajne służby i oni Polaków o nic nie pytają - oni dzierżą władzę
- ocenił podróżnik.
W rozmowie powrócił również temat katastrofy smoleńskiej i tego, w jaki sposób ukształtowała ona polskich obywateli. Cejrowski nie chciał się jednak wdawać w socjologiczne oceny:
Za wcześnie dla mnie. Najpierw wrak do domu, najpierw śledztwo, najpierw winowajcy i wyroki, a dopiero potem wiersze i symbole. (...) Na Katyń czekaliśmy pół wieku i nadal jeszcze trochę grzebiemy się w papierach. Ale przynajmniej mamy pewność, że Katyń to ludobójstwo i że winę ponoszą Ruscy, a nie Szkop. Smoleńsk, być może, też potrwa pół wieku. Ważne, byśmy nie ustali w wysiłkach
- stwierdził.
A reakcje mediów, strony lewicowo-liberalnej i warszawskich salonów?
Plwać na to, łaskawa Pani!
- spuentował Cejrowski.

Poniżej fragment programu Jana Pospieszalskiego "Warto rozmawiać" poświęcony zbrodniom komunistycznym.


lw, "Gazeta Polska"

poniedziałek, 25 listopada 2013

Traktat na temat

Demokratyczna wersja totalniactwa

Stanisław Michalkiewicz

Kiedyś sobie ubogi suchotnik zamarzył. Padły państwa olbrzymie, aby tak się stało.” - napisał Jan Lechoń w zakończeniu wiersza na pogrzeb Juliusza Słowackiego na Wawelu. Juliusz Słowacki rzeczywiście był suchotnikiem i w dodatku - ubogim, a „zamarzył sobie” odrodzenie Polski z niewoli zaborców. I rzeczywiście - przynajmniej jedno zaborcze państwo - Cesarstwo Austriackie na skutek przegranej wojny „padło”, to znaczy - przestało istnieć, a na jego miejscu pojawiła się republikańska Austria i wiele innych państw, tak zwanych „narodowych”, między innymi - Polska. Nawiasem mówiąc, pojawienie się po I wojnie światowej w Środkowej Europie niepodległych państw, zostało 81 lat później uznane za przyczynę II wojny światowej. Tak w każdym razie ujął to prezydent Rosji Włodzimierz Putin w przemówieniu wygłoszonym 1 września 2009 roku na Westerplatte. Za przyczynę II wojny światowej uznał on traktat wersalski, który „upokorzył dwa wielkie narody” to znaczy - niemiecki i rosyjski. W jaki sposób „upokorzył”? Ano właśnie w taki, że w obszarze leżącym między nimi zatwierdził istnienie niepodległego państwa polskiego. Prezydent Putin taktownie tego wątku już nie rozwijał, ale przecież i sami możemy dojść do wniosku, że skoro istnienie w obszarze między Niemcami i Rosją niepodległego państwa polskiego stanowi „upokorzenie” dla obydwu „wielkich narodów” i przyczynę wojny, to w interesie europejskiego, a nawet światowego pokoju należy takie przyczyny jak najszybciej eliminować.

Niszczenie duchowości Polaków

zdjecie
M.Marek/Nasz Dziennik
obota, 23 listopada 2013 (02:08)
Z Barbarą Dobrzyńską, śpiewaczką, aktorką, założycielką, reżyserem i dyrektorem „Naszego Teatru”, rozmawia Temida Stankiewicz-Podhorecka
Jest dobra wiadomość. Po przerwie wraca „Nasz Teatr”, a z nim „Lekcja historii według Słowackiego, Mickie- wicza, Wyspiańskiego i Hemara”. Tytuł brzmi edukacyjnie.
– W związku z tym, że w szkołach ogranicza się, a nawet powiedziałabym niszczy się wiedzę o naszej tożsamości historycznej, której reprezentantami są wielcy polscy patrioci, do których zaliczamy naszych wieszczów, poetów, kompozytorów, my, aktorzy „Naszego Teatru”, pragniemy przypomnieć publiczności, zwłaszcza młodemu pokoleniu, koleje losu naszej Ojczyzny w oparciu o ich twórczość. Dlatego wznawiamy „Lekcję historii…”.
Ale na innej scenie niż dotąd.
– Tak. Do tej pory serdecznie gości nas parafia pw. Wszystkich Świętych w Warszawie, gdzie wielokrotnie graliśmy „Lekcję historii…”. Teraz, pragnąc dotrzeć także do publiczności prawobrzeżnej Warszawy, skorzystaliśmy z zaproszenia Księży Salezjanów, którzy użyczają nam sceny przy ulicy Kawęczyńskiej w podziemiach bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego na Pradze. Dojazd bardzo łatwy, bo w pobliżu pętli tramwajowej 7 i 3.

niedziela, 24 listopada 2013

Rzeź schetyniątek

Kiedy rozpoczęła się restrukturyzacja rządu premiera Tuska? Rozpoczęła się trochę wcześniej, niż on sam zapowiadał, co stanowi dodatkowa poszlakę, że premier Tusk nie tyle tworzy wydarzenia i rządzi naszym nieszczęśliwym krajem, tylko zaledwie na nie reaguje w dodatku często z opóźnieniem. Bo restrukturyzację rządu premiera Tuska rozpoczęła niezależna prokuratura, żądając uchylenia immunitetu ministra Nowaka, podobnież prawej ręki premiera Tuska na stanowisku ministra infrastruktury. Nawet gdyby niezależna prokuratura zgłosiła takie żądanie z własnej inicjatywy, to i tak musiałoby ono przyprawić premiera Tuska o potężne bóle głowy od zastanawiania się, kto tak naprawdę za tym stoi - ale w tym przypadku nie było co się zastanawiać, bo sekwencja wydarzeń była nazbyt widoczna.

odkryte w Irlandii

Nie gruzy to lecz fundamenty

Data publikacji: 2013-07-16 11:00
Data aktualizacji: 2013-08-01 11:10:00
Nie gruzy to lecz fundamenty
W najmłodszym z irlandzkich hrabstw – Wicklow – ukrywa się jeden z najstarszych klejnotów Zielonej Wyspy. Dosłownie się ukrywa – malownicze granitowe wzniesienia (nieco na wyrost przez tubylców nazywane górami) skutecznie zasłaniają położoną na dnie nie mniej malowniczej polodowcowej doliny osadę Glendalough przed oczyma nieproszonych gości. Żeby tu trafić, trzeba wiedzieć, czego się szuka.